Obudził mnie blask słońca rozejrzałam się nie wiedząc gdzie się znalazłam, nagle wspomnienia napłynęły z wielką mocą do mojej głowy . Bonnie nie żyje ! Bez zwątpienia wiedziałam gdzie się teraz znajduje, przebywała w drugim świecie. Zupełnie sama! Słyszałam wiele o miejscu do którego trafiają czarownice po śmierci i to nie były za przyjemne opowieści. Nagle spostrzegłam że ktoś stał przy drzwiach, przez sekundę widziałam ją stojącą i przyglądającą się mnie gdy nieoczekiwanie jej twarz się rozpłynęła. Byłam zdruzgotana "Czy naprawdę ona tam była czy mi się tylko zdawało ?" .Wiedziałam na pewno , muszę dowiedzieć się jak umarła. Ubrałam się w czerwoną tunikę oraz czarne jeansy i zeszłam na dół . W lodówce nie było nic oprócz kawałka sera i dwóch jajek . Postanowiłam zrobić zakupy , w szufladzie znalazłam trochę gotówki. "Bonnie się chyba nie obrazi jak trochę wezmę" pomyślałam". Na szczęście nie musiałam daleko iść żeby znaleźć sklep. Właśnie brałam mleko do koszyka gdy zauważyłam znajomą twarz .Przez sekundę zastanawiałam się skąd go znam gdy nagle przypomniało mi się jak Bonnie pokazywała mi zdjęcie młodego chłopaka. To był jej chłopak Jeremy .

Najlepszy rozdział <3 OBY TAK DALEJ <3
OdpowiedzUsuńChcę dalej, dalej czytać. MEGA MI SIĘ PODOBA <333
Pozdrawiam, Ch. <3
<33
Usuń